Przez kaligrafię rozumiemy tutaj sztukę która powstała z pisma chińskiego. Pierwotnie chodziło tylko o zapis informacji, ale stopniowo rozwinęła się ta dziedzina sztuk pięknych. Składają się na nią użycie pędzla, użycie tuszu, kompozycja, rytm, styl. Mamy kilka podstawowych rodzajów pisma kaligraficznego: pieczęciowe, oficjalne, wierne, trawiaste i bieżące, które mają ogromne znaczenie, będąc uprawiane przez wielu adeptów tej sztuki. Razem ukształtowały i odzwierciedlają dziś one estetyczny gust Chińczyków, stały się reprezentatywnym elementem chińskiej kultury.

Również Qigong Prozdrowotny ma źródło w chińskiej kulturze. Od starożytnego „tańca, który pozwalał pozbyć się opuchlizny”, przez wiele metod daoyin w późniejszych epokach, aż do współczesnych form kultury fizycznej. Z całej tej historii odczytujemy tor rozwoju kultury kultywowania zdrowia. Widzimy, że Qigong Prozdrowotny przez bardzo długi okres cieszył się zainteresowaniem, wywierał silny wpływ na społeczeństwo.

Kaligrafia i Qigong Prozdrowotny to dwie różne dziedziny. Kaligrafię zaliczamy do sztuki, a Qigong do aktywności ruchowej. Jednak obydwie dziedziny mają takie same korzenie. Poniżej przedstawię dotyczącą tego analizę z punktu widzenia estetyki.

Wyrażanie poprzez formę

Źródłem chińskiego pisma było oddanie znaczenia poprzez rysowanie formy. Taki był też początek Qigongu Prozdrowotnego. W starożytności Cai Yong w „Teorii pędzla” napisał: „Podstawą pisma jest jego forma. Siedzenie, chodzenie, lot, ruch, oddalenie, powrót, leżenie, wstawanie, smutek, radość, larwa zjadająca liść morwy, miecz, pika, długi łuk, ostre strzały…. Gdy kreskami jesteś w stanie wszystko wyrazić, wówczas nazywamy to pismem”.

Wyrażanie poprzez formę jest również źródłem Qigongu Prozdrowotnego. Wyrażanie przez formę odnosi się do naśladowania, trzeba uchwycić zawarty w czymś sens. Na przykład w Wuqinxi naśladuje się pozycje i ruchy pięciu zwierząt. W Baduanjin wyrażone jest na przykład napinanie łuku, czy zaciskanie pięści do walki. W Yijinjing, mamy składanie rąk w skupieniu, wyciąganie miecza i kłanianie się.

Uchwycić sens, to znaczy uchwycić istotę. W ruchu trzeba dostrzec jego bogatą w znaczenia treść. Pojawiają się skojarzenia, pojawiają się wrażenia estetyczne, wchodzi się w stan doznań, które trudno wyrazić słowami. Dostrzeganie sensu nie dotyczy tylko zewnętrznego obserwatora. Chociaż obserwator powinien widzieć piękno ruchów Qigongu Prozdrowotnego, jednak ważniejsze są doznania samego ćwiczącego. On powinien jakby wejść świadomością w te ruchy, prowadzić je z serca, by osiągnąć stan harmonii ciała i umysłu.

Mityczny Cangjie, tworzył znaki pisma patrząc na krągłość gwiazdozbioru Kui (odpowiada konstelacji Andromedy), obserwując wzory na skorupach żółwi, ślady ptaków, absorbował całe ich piękno i wypełniał nim znaki pisma. Widzimy, że chińska kaligrafia brała za wzór piękno natury. Podobnie w „krokach niedźwiedzia” i „przeciągającym się ptaku” w Qigongu Prozdrowotnym zauważamy, że nasi przodkowie opierali się na mądrości natury i pragnieniu zjednoczenia się z naturą.

Stąd niezależnie od tego, czy tworzymy kaligrafię, czy wykonujemy ćwiczenia Qigong, musimy uspokoić się, wyciszyć, poprzez swoje ciało szukać znaczenia, starać się jakby powrócić do pierwotnej prostej prawdy, wówczas odczuwając piękno.

Qigong Prozdrowotny i sztuka kaligrafii wykazują ogromną zbieżność jeśli chodzi o obrazowe oddawanie sensu, o wyrażanie przy pomocy określonej formy tego, co jest poza formą i wykracza poza słowa.

Struktura

Chińskie znaki składają się z pojedynczych kresek. Niezależnie, czy taki znak jest prosty, czy złożony, jego struktura jest zawsze zrównoważona, rozsądna, zachowuje pewien umiar. Piękno przejawia się w pewnej sile, płynności, czystości.

Qigong Prozdrowotny również charakteryzuje się podobnym pięknem struktury. Jego ruchy wywodzą się z tradycyjnych metod ćwiczeń, ale równocześnie nastąpiło tutaj połączenie ze współczesną estetyką i nauką o sporcie. Na przykład w formie Wuqinxi ćwiczenia ptaka obejmują, podnoszenie z tyłu, podnoszenie do poziomu, podnoszenie w górę, rozciąganie w przód, zachowanie równowagi itp. Każdy ruch jest jak znak chińskiego pisma – jest tutaj symetria, harmonia góry i dołu, wyważona proporcjonalność. Przypomina to dłuższe pociągnięcia pędzla i mniejsze ruchy tworzące kropki. Ćwicząc trzeba umieć wyrazić piękno struktury pozycji i ruchów.

Pisanie jest jak budowanie domu, przywiązuje się tutaj wagę do pięknej aranżacji przestrzeni. Liu Gongquan użył czterech znaków: „sto”, „brama”, „księżyc” i „patrzeć”. Wewnątrz znaku jest pustka, a także przestrzeń na zewnątrz jest otwarta. Podobnie budynek ma drzwi i okna, a wewnątrz ścian i na zewnątrz jest przestrzeń. Gdy okna i bramy są duże, a wewnątrz pozostaje wolna przestrzeń, istnieje komunikacja do wewnątrz i na zewnątrz, można spoglądać na śnieg na zewnątrz, czy na przepływające w oddali łodzie.

W ćwiczeniach również trzeba zwrócić uwagę na piękno struktury. Na przykład w formie Liuzijue jest podnoszenie i naciskanie, otwieranie i zamykanie. Góra i dół wzajemnie na siebie reagują. Wewnętrzne i zewnętrzne jest z sobą połączone. Jest rozciąganie i jest kurczenie. W zróżnicowaniu jest jedność, jest branie pod uwagę wszystkich elementów. Powstaje niezwykła harmonia.

W kaligrafii poza strukturą pojedynczego znaku ważna jest także kompozycja dłuższego zapisu. Chociaż między znakimi są przerwy, to równocześnie powinna być widoczna pewna ciągłość. Gdy podczas ćwiczeń kaligrafii pędzel rysuje smocze i wężowe łuki, stosuje się lżejsze i mocniejsze pociągnięcia, wyraża twardość i miękkość, krągłość i prostoliniowość, czerń staje się bardziej lub mniej intensywna. Może to dostarczyć wielu wrażeń estetycznych. A to wszystko ma ścisły związek ze strukturą całej pracy.

Ćwicząc określoną formę Qigongu Prozdrowotnego też musimy wyrazić harmonię całej struktury, jej piękno. Wszystkie ruchy od początku do końca muszą być ściśle połączone, powinna się przeplatać delikatność i solidność, tylko wówczas można będzie wyrazić piękno struktury. Na przykład w formie Wuqinxi zaczynamy od odchylania głowy do tyłu i pochylania w przód („podnoszenie tygrysa”), potem rozpościeramy ramiona („tygrys rzuca się na zdobycz”), skręcamy talię i kończyny („jeleń spogląda za siebie”), wciągamy brzuch i podciągamy pośladki („jeleń galopuje”), podnosimy biodro i wykonujemy krok („niedźwiedź się kołysze”), przemieszczamy się do przodu i do tyłu („małpa zrywa owoc”), a w końcu jest ruch do unoszenia i opadania („lecący ptak”). Stawy całego ciała są po kolei angażowane, a formę kończy ruch jakby uporządkowania, uspokojenia („lecący ptak”). Struktura całej formy jest ułożona bardzo logicznie. Badając tętno ćwiczącego, możemy przekonać się, że ćwiczenia uporządkowane są w kolejności od niskiej do wysokiej intensywności, a potem ponownie powracają do niskiej intensywności. To zapewnia bezpieczeństwo ćwiczenia i płynne wykonanie całości.

Yin i Yang

Nie ma elementu chińskiej kultury gdzie nie ma wpływu teorii yin i yang. W sztuce kaligrafii mówi się o lekkości i ciężkości, twardości i miękkości, ukrytym i ujawnionym, pustym i pełnym, prostym i skośnym, długim i krótkim, przechylonym w jedną lub w drugą stronę. Jest to podobne do koncepcji Qigongu Prozdrowotnego.

Zmiany ruchu w Qigongu Prozdrowotnym przepełnione są opozycjami: ruch i bezruch, puste i pełne, twarde i miękkie, wolne i szybkie, rozciąganie i kurczenie, napinanie i rozluźnianie, pochylanie w przód i odchylanie do tyłu, lekkie i ciężkie, podnoszenie i opadanie, wewnętrzne i zewnętrzne, góra i dół, proste i pochyłe, wszystkie te zmiany są wzajemnie połączone i zależne. Na przykład w „galopującym jeleniu” klatka piersiowa zamyka się, a w „przeciągającym się ptaku” otwiera się. W „tygrysie rzucającym się na zdobycz” klatka piersiowa wypina się, a w „pokłonie” ściąga się. Przy ćwiczeniu dźwięku he dłonie jakby były w coś wtykane w dół, by ogień serca wspomógł wodę nerek, natomiast gdy podnosi się dłonie, prowadzi się wodę nerek, żeby uspokoiła ogień serca. W „siedmiu opadnięciach na pięty”, najpierw jest podciągnięcie, potem puszczenie. W każdym z tych ruchów zawarte są opozycje: otwieranie i zamykanie, napięcie i rozluźnienie, czyli po prostu relatywny związek yin i yang.

Yin i yang to para pojęć starożytnej chińskiej filozofii. Wszystkie dziedziny tradycyjnej chińskiej kultury zawierają w sobie koncepcję yin i yang. W procesie ćwiczenia Qigongu Prozdrowotnego trzeba uważnie doświadczać aspektów yin i yang zawartych w każdym ruchu, ich przeciwstawność i przemiany, obserwować ich pojawianie się, wzrost, zmniejszanie i znikanie. Na przykład w sekwencji „dłonie podpierają niebo, by wyregulować potrójny ogrzewacz”, gdy podnosimy dłonie, wówczas w momencie gdy ściągniemy podbródek i patrzymy na wprost, osiągamy maksimum yang. Gdy dłonie rozdzielamy i zaczynamy opuszczać, yang przemienia się w yin. W yang ukryte jest yin, gdy yang osiągnie maksimum zaczyna przemieniać się w yin. W yin z kolei ukryte jest yang. Gdy dłonie zostaną opuszczone, znów łączą się przed podbrzuszem i zaczynają unosić. A spójrz na znak „góra” napisany przez Ouyang Xuna lub Liu Gongquana. Pośrodku znajduje się jądro znaku, jak wznoszący się górski szczyt, jak żelazo, jak stal, to jest yang. Po lewej i prawej stronie kreski otaczają tę główną, wyrażają miękkość i piękno, to jest yin. Yin i yang są w harmonii, dzięki temu wrażenie oglądania tego znaku jest niesamowite.

Kości i ścięgna

Często mówi się, że w dobrej kaligrafii, widoczne jest jak „siła przenika przez papier”, „wchodzi w drewno na trzy centymetry”, to odnosi się do idei „znaki mają kości”, „gdy nie ma kości, nie ma mocy”. Podobna idea istnieje w Qigongu Prozdrowotnym.

W Qigongu Prozdrowotnym w twardości zawarta jest miękkość, w miękkości ukryta jest twardość. Tego nie da się oddzielić od pojęcia „siła kości”. Siła podczas ćwiczeń powinna być wyrażona jako krągła i naturalna, nie może być użycia sztywnej, niezręcznej siły, używamy jakby pewnego rodzaju „wewnętrznej siły która zawiera ostrze”.

W kaligrafii mówi się o kościach, ścięgnach, krwi i mięsie. Pani Wei z dynastii Jin dobrze to wyraziła: „W dobrym użyciu siły podczas pisania znaków jest widoczne użycie kości, w przypadku złego pisania widoczne jest użycie mięsa, gdy jest głównie użycie kości, a mniej mięsa, nazywamy to ścięgnami, gdy jest dużo mięsa, mało kości, nazywamy to świniami z atramentu. Ci , którzy używają siły, bogactwa ścięgien, to geniusze, natomiast brak siły i ścięgien to choroba”. Zasada ta może również przewodzić ćwiczeniom Qigongu Prozdrowotnego. Niektórzy ćwiczą przesadnie miękko. W ruchach które wymagają pewnego wyrażenia siły, jak „napinanie łuku, żeby ustrzelić orła”, czy „tygrys rzuca się na zdobycz” nie widać wówczas zupełnie siły, a tylko samą miękkość. Jest to ten opisywany przez kaligrafów błąd „nadmiaru mięsa, braku kości”.

Kości i siła są nierozłączne, kości wyrażają się w sile, siła rodzi się z kości. Ta siła jest pewnym rodzajem „siły wewnętrznej”. Na przykład w sekwencji „tygrys rzuca się na zdobycz”, podczas ruchu podnoszenia, całe ciało jest jakby wypełnione ukrytą siłą, jak napięty łuk, z energią zakumulowaną przed wystrzałem. Podczas ruchu rzucania się na zdobycz stopa opada na podłoże, dłonie jakby zamieniają się w pazury, siła jakby dociera do ich końców. Ruch staje się „twardy jak skała, pełen uroku, jak srebrna igła”. Inaczej wyraża to sformułowanie: „ukryte kości i ścięgna, żelazo owinięte bawełną”.

Ludzie podziwiają kaligrafię, ponieważ mimo braku koloru jest wspaniała jak malarstwo, mimo braku dźwięku posiada harmonię muzyki. Ruchy Qigongu Prozdrowotnego charakteryzują się wygodą, rozciągnięciem, powolnością. Chociaż nie ma tutaj szybkości i gwałtowności, jak na przykład w lekkiej atletyce, czy w Wushu, jest tutaj pewna energia, pewna atmosfera wigoru, łączy się miękkość i twardość.

Komentarz tłumacza:

Odniosę się tutaj krótko do fragmentu o „Kościach i ścięgnach”. Jest to istotne nie tylko dla adeptów chińskiej kaligrafii i chińskich ćwiczeń prozdrowotnych, ale także dla uprawiających chińskie sztuki walki, zwłaszcza tak zwane systemy wewnętrzne. Autor artykułu w bardzo klasyczny, typowy dla tradycyjnej myśli chińskiej sposób wyraża podejście do zagadnienia siły. Trudno będzie zrozumieć chińskie teksty czy wypowiedzi Chińczyków dotyczące zarówno sztuk pięknych, jak i ćwiczeń prozdrowotnych oraz sztuk walki, jeśli sobie z pewnych rzeczy nie zdamy sprawy. Musimy mieć w przynajmniej minimalnym stopniu świadomość perspektywy dawnych Chińczyków, i że rozwijane przez nich koncepcje teoretyczne odnosiły się do tej perspektywy. W ten sposób łatwiej będzie nam uniknąć pomieszania koncepcji pochodzących z zupełnie różnych układów odniesienia.

W tekście czytamy o sile pochodzącej z kości, i o tym, że brak siły określany jest jako nadmiar „mięsa” i brak użycia kości. My byśmy siłę skojarzyli raczej z „mięsem” (mięśniami), w mięśniach widząc źródło siły. Tutaj natomiast mamy „mięso” – nie mięśnie jako siłowniki, które poprzez ścięgna poruszają kośćmi, stanowiącymi układ dźwigni, przez które przenoszona jest siła, jak widzi to większość współczesnych ludzi, a tylko „mięso”.

Widzimy zatem, że pewne klasyczne chińskie pojęcia dotyczące źródła siły nie zostały ukształtowane w oparciu o wyniki badań anatomicznych, takich jakie były prowadzone (później) w Europie. Taka zupełnie inna wizja funkcjonowała w Chinach przez bardzo długi czas, wpływając na kształtowanie się tam pojęć dotyczących różnych dziedzin, w tym sztuki, jak w tym przypadku mamy tego dobitny obraz w przypadku kaligrafii.

To powinno nam uzmysłowić, że pojęć klasycznej chińskiej nauki i kultury często nie możemy traktować tak, jakby to były pojęcia tego systemu wiedzy, którym na co dzień się posługujemy. Często właściwe będzie rozumienie ich jako bardziej subiektywnego wyrazu odbioru rzeczywistości. Gdy częściej mamy kontakt z oryginalnymi chińskimi tekstami i wypowiedziami, staje się to bardziej oczywiste. Przestaje nas dziwić, że mówi się tam często o silnych kościach, a nie o silnych mięśniach w kontekście dużej siły. Z tym, że to nie jest jednak pełen obraz.

Szczególnie często podobne sformułowania usłyszymy w odniesieniu do tak zwanych wewnętrznych sztuk walki. Najbardziej popularną z nich jest Tai Chi (pełniejsza nazwa Tai Chi Chuan, a w przyjętej obecnie jako standard międzynarodowy chińskiej transkrypcji pinyin – Taijiquan).W systemach tych często mówi się o użyciu „siły kości i ścięgien, a nie mięśni”. Przy czym to co określane jest jako siła mięśni uważane jest za siłę gorszą, słabszą, mniej skoordynowaną, mniej całościową, określaną jako „brudna siła”, „niezgrabna siła”. Lepsza, mocniejsza, bardziej skoordynowana, bardziej całościowa jest „siła wewnętrzna”, „siła kości i ścięgien”.

Teraz z kolei wyjaśnię istotny fakt – otóż gdy w klasycznych chińskich tekstach mowa jest o ścięgnach, to… wcale nie chodzi o ścięgna!

Także w tym tłumaczeniu używam słowa „ścięgna”, ponieważ tak chińskie słowo jin jest niemal zawsze tłumaczone, i trudno jest to oddać jednym pojedynczym słowem. Niektórzy próbują w tłumaczeniu zastąpić ścięgna więzadłami. Jest to inne tłumaczenie, ale podobnie niewłaściwe. Czasem pojawia się tłumaczenie „ścięgna i mięśnie” – ono odrobinę lepiej oddaje oryginalną treść.

Zacząłem od tego, że pewne chińskie koncepcje należy traktować bardziej jako odnoszące się do subiektywnych wrażeń, niż obiektywnej wiedzy anatomicznej. Nie należy ich więc traktować zbyt dosłownie w kategoriach nauki obiektywnej. Jednak warto jest czasem poszukać łączników między światem pojęć wynikających z subiektywnych wrażeń, a światem wiedzy wynikającej z badań naukowych.

Otóż w nauce zachodniej, w trakcie badań anatomicznych nieustannie dochodziło do usuwania z ciał poddawanych sekcji pewnych błon, tkanek łącznych, które wypełniały przestrzenie „pomiędzy istotnymi organami”. Znaczenie tych tkanek było w dużej mierze ignorowane. Dopiero niedawno zaczęto więcej uwagi poświęcać ich badaniu. Zaczęło okazywać się, że sprężyste właściwości tych tkanek, tworzących pewien system w całym ciele, tzw. układ powięzi, mają znaczenie dla biomechaniki ruchu. Zaczęto odkrywać, że tworzą się pewne linie, nazywane „taśmami anatomicznymi”, czy „meridianami mięśniowo-powięziowymi”, wzdłuż których przenoszone są napięcia w ciele. Zaczęto patrzeć na ciało człowieka nie w sposób uproszony, jak na dźwig budowlany, gdzie siłowniki poruszają ramionami tworzącymi układ dźwigni, ale także jako na strukturę w której niedoceniane wcześniej sprężyste elementy pełnią ważną rolę w utrzymaniu postawy i w wykonywaniu ruchów. Pojawiły się formy terapii manualnej oraz formy ćwiczeń odnoszące się do układu powięzi.

I tutaj pojawia się ciekawy fakt, wskazujący że pewne klasyczne chińskie sformułowania mogą jednak zawierać coś więcej, niż być tylko zapisem czysto subiektywnych wrażeń i opinii. Otóż „meridiany mięśniowo-powięziowe” pokrywają się w zdumiewający sposób z układem meridianów znanych z chińskiej akupunktury! Okazuje się, że w teorii akupunktury, gdzie mowa jest o różnych kanałach – meridianach, występują także kanały jingjin 经筋 (dosłownie: ścięgna kanałowe), przez naszych akupunkturzystów określane jako „meridiany ścięgnisto mięśniowe”. Słowo ścięgnisty odnosi się tutaj do struktur o charakterze ścięgnistym, ale dotyczy to powięzi, dotyczy linii, czy pasów przechodzących przez całe ciało, a nie ścięgien, które tylko łączą końcówkę mięśnia z kością. Powinniśmy zatem zdawać już sobie sprawę z tego, że gdy Chińczycy używali tego znaku, który popularnie tłumaczony jest jako ścięgna, odnosili go do czegoś znacznie więcej niż po prostu ścięgna, często właśnie do tych struktur powięziowo-mięśniowych.

To pozwala nam łatwiej zrozumieć, że mechanika ruchu i generowania siły w tak zwanych systemach wewnętrznych wyrażana enigmatycznym sformułowaniem „używać siły kości i ścięgien, a nie mięśni” odnosi się do bardziej całościowego, skoordynowanego zaangażowania całych tych „pasów anatomicznych” w postaci „meridianów mięśniowo-powięziowych”, w kontraście do „brudnego”, „niezręcznego” użycia mięśni w sposób mniej skoordynowany, w sposób określany jako „siła lokalna” w odróżnieniu od „uporządkowanej, całościowej siły”. To ułatwia nam zrozumienie dlaczego w systemach wewnętrznych zwraca się uwagę na punkty i kanały akupunktury, chociaż wydawałoby się, że nie ma to odniesienia do mechaniki ruchu. Dzisiaj zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że jednak ma takie odniesienie.

Mam nadzieję, że mój komentarz pomoże też trochę lepiej zrozumieć, jak w chińskiej teorii sztuki znalazły się pojęcia „kości i ścięgien”.

Autor: Niu Aijun – Chińskie Stowarzyszenie Qigongu Prozdrowotnego

Przekład z chińskiego i komentarz: Andrzej Kalisz